• Zaloguj się

    Likwidują szkoły...? Ostatni dzwonek. | Page 2 | Niusy spod kiosku | Forum | myszkow.info

    Please consider registering
    guest

    Log In Register

    Register | Lost password?
    Advanced Search:

    — Forum Scope —



    — Match —



    — Forum Options —




    Wildcard usage:
    *  matches any number of characters    %  matches exactly one character

    Minimum search word length is 4 characters - maximum search word length is 84 characters

    Topic RSS
    Likwidują szkoły...? Ostatni dzwonek.
    1 lutego 2012
    13:15
    native
    Wyjadacz
    Forum Posts: 74
    Member Since:
    28 lipca 2003
    Offline

    Polecam wszystkim zwolennikom nieprzygotowanej, chaotycznej i co za tym idzie niekontrolowanej i destrukcyjnej "racjonalizacji" sieci szkół w Myszkowie ku przestrodze:

     

    http://www.youtube.com/embed/R2_GqabdPc4

    2 lutego 2012
    09:25
    comitam
    Wyjadacz
    Forum Posts: 157
    Member Since:
    5 października 2009
    Offline
    22

    Pijar.

    2 lutego 2012
    09:42
    bronx
    Wyjadacz
    Forum Posts: 115
    Member Since:
    10 września 2005
    Offline
    23

    comitam napisał(a):

    Może to rozwiązało by parę spraw, ale puki co to liczy się ilość oddanych głosów a nie kto je i jakie oddaje. Jedynym sposobem na takie ustalenia jest uczestnictwo w sesji.

    jawność działań jest metodą wywierania presji i daje możliwość zadawania radnym (i nie tylko) najprostszego pod słońcem pytania, a mianowicie "dlaczego" głosowali tak a nie inaczej i jak to uzasadniają, co w konsekwencji może (choć oczywiście nie musi) przekładać się na liczbę głosów 

    chyba, że nasi radni głosują tak jak posłowie, którzy łapę do góry podnoszą bo "funfel" im powiedział, że tak będzie dobrze  

    vide głosowanie nad ACTA ! 

    na miejscu burmistrza, wyniki głosowań wyświetlałbym na wiszącym na budynku UM telebimie Laugh  

    debata nad losem oświaty w naszej gminie tak naprawdę przekształciła się w walkę o ochronę miejsc pracy wśród nauczycieli z jednej strony i walkę o jako taki budżet gminy z drugiej 

    brak analizy problemu daje znać o sobie coraz mocniej (analiza sprowadza się do stwierdzenie, że mamy problem), a 2012 rok jest ostatnim kiedy można coś zrobić w przemyślany sposób

    najdalej za dwa lata trzeba będzie już ciąć na ślepo i założę się, że na pierwszy ogień pójdą szkoły, które chciano likwidować w roku ubiegłym 

    czy naprawdę tak trudno jest wziąć kalkulator (radni mogą liczyć na palcach Wink) i porachować ?

    ilu mamy uczniów teraz, a ilu będziemy mieli za 5 lat ?

    ilu potrzeba nauczycieli do ich obsługi ?

    które budynki szkolne są najekonomiczniejsze pod względem eksploatacji ?

    jakie są koszty obsługi administracyjno – technicznej we własnym zakresie, a ile kosztuje wynajęcie tego typu usług ?

    wyjaśnić ludziom rzetelnie na jakich zasadach działają stowarzyszenia czy inne fundacje szkolne ? 

    podkreślam –  rzetelnie – bo prezentacja, która odbyła się w roku ubiegłym na spotkaniu z mieszkańcami, była kompromitacją 

    brakuje spójnej koncepcji, a jeśli jej nie będzie to decydowanie o szkołach będzie wyglądało tak jak na załączonym przez nativ'a filmiku 

    "Kura musi stać w klatce pazurami do przodu" Monthy Python ? nie !!! Dyrektywa UE ;) tylko zdrowe ryby płyną pod prąd …
    3 lutego 2012
    19:12
    libero
    Młody wyjadacz
    Forum Posts: 28
    Member Since:
    29 maja 2007
    Offline
    24

    Bronx:

    Jeżeli radny nie wie dlaczego głosuje tak, a nie inaczej i nie potrafi argumentować swojej decyzji nie powinien być radnym. Jestem przekonany, że w przypadku głosowania ws. likwidacji szkół wszyscy wiedzieli jak i dlaczego głosowali. I żeby nie trzeba było szukać odpowiedzi po próżnicy napiszę Tobie i innym zainteresowanym, dlaczego przeciwko uchwale o likwidacji szkół głosowali radni klubu Lewica, którego jestem członkiem.

    Jest w Twoich wypowiedziach sporo racji, przede wszystkim w kwestii poziomu przygotowania miasta do rozwiązania problemu oświaty i przede wszystkim tą kwestię poruszaliśmy na komisjach i podczas ostatniej sesji.

    Naszym zdaniem:

    - zaproponowana przez burmistrza likwidacja szkół na Będuszu i Ciszówce i utworzenie z nich placówek filialnych nie przyniesie znaczących korzyści, może natomiast spowodować wiele szkód i zagrożeń.

    Argumenty za "filiowaniem" (pana burmistrza):

    - oszczędności z tyt. likwidacji stanowisk dyrektorów szkół (jeśli dobrze pamiętam ok. 70 000 zł w skali roku),

    - oszczędności z tyt. możliwości połączenia części etatów nauczycieli obu szkół, powodujące ograniczenie świadczeń wynikających z karty nauczyciela (kwota nie określona),

    - ograniczenie wydatków w oświacie jest konieczne, "wybrany wariant jest najmniej bolesny".

    Nasze argumenty przeciw:

    - utworzenie ze szkoły placówki filialnej daje możliwość zamknięcia filii przez dyrektora szkoły, bez zgody rady, a tym samym zgody społeczności lokalnej,

    - małe szkoły w poszczególnych dzielnicach Myszkowa są swoistymi lokalnymi centrami życia społeczno – kulturalnego, a dyrektor placówki naturalnym jego animatorem. Dyrektor placówki centralnej nigdy nie będzie tak blisko związany ze społecznością lokalną i dziećmi w filii, jak dyrektor szkoły pracujący na miejscu. Rozwiązanie to stworzy zagrożenie dla inicjatyw ukierunkowanych na rozwój dzieci i współpracę społeczną.

    - niektóre samorządy (np. Gmina Poraj) stosują łączenie części etatów nauczycieli w ramach wszystkich szkół publicznych w Gminie, bez konieczności łączenia placówek w jedną szkołę i osiągają oszczędności kosztów zatrudnienia w odniesieniu do wszystkich szkół, a nie tylko części z nich.

    - zwiększenie tzw. pensum dyrektorom szkół, tj. ilości realizowanych w ramach etatu godzin dydaktycznych, wychowawczych i opiekuńczych (niezmiennego od lat, kiedy to poszczególne placówki miały zdecydowanie więcej uczniów, więc pracy administracyjnej dyrektorzy też mieli dużo więcej), spowodowałoby oszczędności na podobnym poziomie jak "filiowanie" bez uszczerbku i zagrożeń dla dzieci i ich rodziców.

    Podobną sytuację przerabialiśmy w ubiegłym roku po powołaniu pana Janasa na stanowisko prezesa SANiKO. Przez pół roku walczyliśmy, aby pan prezes przygotował solidny program ratowania spółki, który finalnie nie powstał, a pozorowane działania doprowadziły do sytuacji w jakiej spółka się obecnie znajduje. Pana prezesa już nie ma, a razem z nim zabrakło również kluczowych działalności spółki, a prokurent i rada nadzorcza próbują ratować to, co jeszcze pozostało.

    Zgadzamy się z panem burmistrzem, że organizacja edukacji w Myszkowie wymaga głębokiej reformy, uważamy jednak, że (i tu się zgadzam z Bronxem) reforma oświaty, czy racjonalizacja wydatków w tym segmencie usług społecznych, wymaga bardzo solidnego przygotowania i szczegółowej analizy. I to nie tylko tej ekonomicznej, ale przede wszystkim społecznej.

    Stanowisko nasze nie jest przejawem solidarności z nauczycielami ukierunkowanej na obronę ich przywilejów, ale efektem troski o najmłodszych mieszkańców naszego miasta oraz całe społeczności lokalne poszczególnych dzielnic.

    Deklarowaliśmy panu burmistrzowi wsparcie i czynny udział w działaniach na rzecz wypracowania dobrych, przemyślanych i społecznie akceptowalnych rozwiązań i deklarację tą podtrzymujemy.

    Nie szukając daleko, w myszkowskim Starostwie, powołano zespół problemowy, w którego skład weszli zainteresowani radni, członkowie zarządu i osoby merytorycznie odpowiedzialne za oświatę w Powiecie. Pomimo kontrowersji towarzyszących powstaniu zespołu, wypracowano przez kilka miesięcy parę sposobów na ograniczenie wydatków w szkolnictwie ponadgimnazjalnym, nie wymagających drastycznych ruchów i niepotrzebnego stresowania młodzieży i ich rodziców. A korzyści finansowe osiągnięto dużo większe, niż zakładają projekty myszkowskich uchwał. Może należałoby skorzystać z doświadczeń innych?

    Pozdrawiam

    Adam Zaczkowski

    5 lutego 2012
    22:08
    comitam
    Wyjadacz
    Forum Posts: 157
    Member Since:
    5 października 2009
    Offline
    25

    Słowa, słowa, słowa, pijar, pijar, pijar, tylko konkretów brak, no może poza  – pensum dla dyrektorów i łączeniu etatów.  I jak mawiał jeden z prezydentów " jestem za a nawet przeciw".

    "…Zgadzamy się z panem burmistrzem, że organizacja edukacji w Myszkowie wymaga głębokiej reformy…", "…Deklarowaliśmy panu burmistrzowi wsparcie i czynny udział…" – zastanawiające, bo jak do tej pory jesteście NA NIE dla wszelkich propozycji zmian w oświacie. A zasiądźcie wreszcie przy stole i wymyślcie coś sensownego żeby przyniosło -  "…znaczące korzyści".

    Pensum dla dyrektorów, czy ktoś na tym forum wie o co chodzi ? Co do zasady – stanowisko dyrektora powierzane jest nauczycielowi mianowanemu lub dyplomowanemu. Oznacza to, że z reguły dyrektorem szkoły jest nauczyciel, któremu powierzono wykonywanie funkcji dyrektora szkoły. Ponieważ dyrektor szkoły jest nauczycielem – zasady dotyczące czasu pracy nauczycieli, zawarte w Karcie Nauczyciela, odnoszą się również do dyrektora szkoły. Dodać należy, że przepisy prawa dopuszczają jednak również możliwość powierzenia tego stanowiska osobie niebędącej nauczycielem ale w tym przypadku w zakresie uprawnień pracowniczych stosuje się przepisy Kodeksu Pracy. Zatem tygodniowy obowiązkowy wymiar zajęć dydaktycznych, wychowawczych i opiekuńczych, prowadzonych bezpośrednio z uczniami lub wychowankami albo na ich rzecz, to jest tak zwane  pensum dla dyrektorów będących nauczycielem. Dodatkowo na dyrektorze szkoły ciążą również inne obowiązki kierowanie i zarządzanie szkołą, wykonywanie czynności pracodawcy dla osób zatrudnionych w szkole, a także reprezentowanie szkoły na zewnątrz i wiele innych. Z uwagi na szczególną funkcję dyrektora szkoły i zakres obowiązków wynikający z pełnionej funkcji, przepisy prawa przewidują w stosunku do nauczyciela-dyrektora szkoły obniżanie wymiaru pensum albo zwolnienie z obowiązku realizacji pensum. Czym zatem może skutkować podniesienie pensum ?

    Dyrektor "dostanie" dodatkowe godziny dydaktyczne (lekcyjne) – co zatem z pozostałymi jego obowiązkami, czy wystarczy mu czasu na ich spełnienie, czy nie pociągnie to za sobą "brania" godzin nadliczbowych, za które miasto zapłaci 100% "dniówkowego"? A co z pozostałymi nauczycielami ? Skoro dyrektor zabierze im godziny to któregoś trzeba będzie zwolnić. Czy się zgodzi ? Prawdopodobnie nie i sprawę skieruje do Sądu Pracy ( miasto pokryje koszty procesu, odszkodowania). Inaczej się będzie miała sprawa w przypadku zwolnień grupowych. Kogo zwolnić, polonistę czy matematyka, czy dyrektor będzie miał kwalifikacje w konkretnych przedmiotach ? Czy takie oszczędności odbędą się "bez uszczerbku i zagrożeń dla dzieci i ich rodziców" gdy matematyki będzie uczył dla przykładu, włefista ? O ile to rozwiązanie, jest możliwe w mniejszych placówkach, to już w zespołach szkolnych i szkolno-przedszkolnych jest to nie powiem, nie możliwe, ale mało realne.

    Co się tyczy łączenia etatów to pomysł nie jest nowy. Takie propozycje padały już na początku ubiegłego roku. O ile jest to możliwe w konkretnej placówce w przypadku braku możliwości zatrudnienia nauczyciela na danym stanowisku w pełnym wymiarze zajęć, to trudne do realizacji w odniesieniu do całej gminnej oświaty, pomimo, że nauczyciel może łączyć w ramach etatu zajęcia o różnym wymiarze pensum. Niezbędnym warunkiem jest tylko posiadanie przez nauczyciela wymaganych kwalifikacji do wszystkich realizowanych zajęć. Zakładając, że miasto pochyli się nad takim pomysłem, to co zrobi w przypadku kiedy nie wyrazi na to zgody Kuratorium ? Jak rozwiązać problem nauczania, w której placówce powinien prowadzić lekcje "etatowo połączony" nauczyciel? Może to zabrzmi idiotycznie ale czy zechce przemieszczać się pomiędzy placówkami "gimbusem" czy "czymś innym"? Jak by nie było to też koszty. No i jak tu ułożyć plan zajęć aby wszystkim dzieciom zagwarantować równy dostęp doi wiedzy ? Czy zatem będą spodziewane oszczędności skoro "wyeliminuje się" tylko nieznaczną liczbę etatów ?

    Zamknięcie fili przez dyrektora. Dyrektor nie ma uprawnień i takiej mocy prawnej. Decyzje  może podjąć jedynie organ nadzorczy, burmistrz, czy rada. Istnieje prawdopodobieństwo, że dyrektorzy będą dążyć do tego, ale miasto ma na tyle "instrumentów prawnych" aby do tego nie dopuścić.

    "…małe szkoły w poszczególnych dzielnicach Myszkowa są swoistymi lokalnymi centrami życia społeczno-kulturalnego…" Nic nie stoi na przeszkodzie aby było tak nadal. Wystarczy aby przekazać placówki pod piecze stowarzyszeń. Jak wskazują liczne przykłady, przejęcie zadań przez stowarzyszenia przynosi tymże wiele pozytywów. Warunkiem niezbędnym jest zawiązanie się z grona lokalnej społeczności grupy inicjatywnej i zrezygnowanie nauczycieli z przywilejów Karty Nauczyciela. Niestety przez rok pomimo apeli i sygnałów nie zawiązała się taka grupa a nauczyciele również "dla dobra tego lokalnego społeczeństwa", nie chcą zrezygnować z części dochodów. W pewnym sensie to rozumiem, ale czy nie lepiej dostać nieco mniej z perspektywą stałości posady, czy lepiej żyć dniem dzisiejszym, przywilejami, niepewnością jutra i w konsekwencji utracić zupełnie źródło dochodów ?

    Na koniec powiem, każde działania są dobre chociażby przynosiły minimalne oszczędności. Dają one wyraźny sygnał, że coś się robi, pobudza się inicjatywę społeczną, działania, dyskusję. Największym grzechem jest grzech zaniechania. I obyśmy za parę lat nie obudzili się w mieście w którym już nie ma nic, bo rok temu na oświatę zaciągnięto 1 milion złotych kredytu, a w tym roku 2 miliony , a w przyszłym może 4 a dalej 8 milionów i z budżetu przekazujemy 35, 40, 45 % dochodów.

    5 lutego 2012
    23:23
    nauczyciel
    Młody wyjadacz
    Forum Posts: 14
    Member Since:
    17 marca 2010
    Offline
    26

    Genialny pomysł zwiększenia pensum dyrektorom sprowadzi się do tego, że zostaną dalej koledzy dyrektorów, związkowcy i miernoty nie do ruszenia. Kto na tym ucierpi i dlaczego będą to młodzi nauczyciele? Bo to ich usuwa się ze szkół w pierwszym szeregu, choć właśnie oni jako często lepsi, bo mniej wypaleni i sfrustrowani, powinni zostawać, podczas gdy ciało pedagogiczne starej daty, lubujące się lekcjach typu "kreda, gąbka, tablica", recytujące z pamięci od 20 lat fragmenty podręcznika, trwa niewzruszenie na posterunku "bo im trudniej niż młodym znaleźć pracę". Oczywiście dyrektorzy, urzędnicy i okazuje się, że i wy dordzy radni lewicy, uważacie, że to jest w porządku. A oszczędności będą niewielkie. Jestem zwolennikiem jednej dużej reformy, metoda małych kroczków rodzi tylko dużo kontrowersji, krzyków, a nie przynosi wymiernych oszczędności. Panie Burmistrzu, comitam – reformujcie, ale zróbcie to porządnie i z głową. Wbrew pozorom część nauczycieli też widzi potrzebę reformy. Mówiąc na marginesie (i tu się narażę), mimo kilkudziesięciu lat pracy w oświacie jestem przeciwnikiem KN. Jeśli chodzi o godziny nadliczbowe dla dyrektorów – pewnie będą, bo uczniów może i mniej, ale papierkowej roboty więcej. Poza tym zastanawiam się, czy uczniowie na tym nie stracą. Każdy nauczyciel wie, jak wygląda praca dydaktyczna dyrektorów, którzy ciągle mają szkolenia, narady dyrektorów itp.

    6 lutego 2012
    07:46
    bronx
    Wyjadacz
    Forum Posts: 115
    Member Since:
    10 września 2005
    Offline
    27

    odpowiedź do posta Pana Zaczkowskiego

    można by rzec, uderz w stół a nożyce się odezwą, ale odłóżmy złośliwości na bok, bo sprawa jest ważna

    już sam fakt, że znalazł Pan czas i chęci, aby odnieść się do powyższej dyskusji maluczkich, zasługuje na słowa uznania

    być może – choć szczerze w to wątpię – będzie to krok, który przełamie wstyd ? strach ? a może pychę ?! wśród pozostałych radnych i skłoni ich do częstszych – a nie tylko ograniczających się do okresu wyborczej kampanii – kontaktów z mieszkańcami i prezentowania im swoich koncepcji rozwoju naszej gminy

    choćby za pośrednictwem tego portalu

    tyle tytułem wstępu

    a wracając do meritum, cieszy mnie, że potrafi Pan uzasadnić sprzeciw klubu lewicy odnośnie propozycji przekształcania ww. szkół w filie, lecz jest to tylko jedna strona medalu

    bardziej interesowałaby mnie prezentacja konkretnych propozycji i pomysłów odnośnie oświatowego węzła gordyjskiego

    co zaś się tyczy samej argumentacji, to po pierwsze

    likwidacja zarówno szkół jak i placówek tych szkół wymaga zgody rady organu prowadzącego, więc nie ma ryzyka, że ktoś "cichcem" filię zlikwiduje

    kolejny argument, że dyrektor jest większym i lepszym animatorem, gdy włada własną placówką jest – wg mnie – również mocno naciągany z tego powodu, że liderem nie jest się z tytułu zajmowanego stanowiska, lecz z racji posiadanych ku temu predyspozycji

    zgadzam się natomiast z tym, iż wielkość potencjalnych oszczędności wynikających z – jak Pan to nazywa – "filiowania" placówek nie jest warta podejmowanych działań

     

    mnie jako mieszkańca gminy, interesuje przede wszystkim rozwiązanie problemu oświaty, a sprawą drugorzędną jest jaka opcja polityczna w głównej mierze się do tego przyczyni, choć jestem pewien, że z punktu widzenia Pana i pozostałych radnych rzecz wygląda zgoła odmiennie Smile

    wszyscy znamy szacunki demograficzne dla Polski, wszyscy wiemy, że nie napawają one optymizmem, a w przypadku Myszkowa rzecz z całą pewnością będzie wyglądała jeszcze gorzej, gdyż – póki co – nie jesteśmy zbyt atrakcyjnym miejscem ani do inwestowania, ani tym bardziej do zamieszkiwania

    no chyba, że radni mają pomysły na odwrócenie tych trendów w skali gminy i można uznać, że kłopoty z finansowaniem oświaty są trudnościami przejściowymi, a w związku z tym nie ma sobie czym głowy zawracać

    ale – proszę mi wybaczyć szczerość – nie macie takich pomysłów Smile

    chyba, że znów pojawi się karkołomny i wytarty jak jeansowe portki, pomysł budowy kopalni !

     

    z danych statystycznych wynika, że o ile liczba uczniów w podstawówkach utrzymuje się na podobnym poziomie (1682 w 2008 roku, 1687 obecnie), to liczba gimnazjalistów znacząco maleje (1073 w 2008 roku, 848 obecnie – dane bieżące podaje za forumowiczem Comitam)

    biorąc pod uwagę powyższe liczby można stwierdzić, że znów kłania się brak rozeznania skali problemu

    toczycie boje o podstawówki, a być może efektywniejsze będzie szukanie oszczędności w gimnazjach, na co zresztą wskazywał Comitam

     

    zastanawiając się nad sposobami wyjścia z impasu, przy uwzględnieniu demograficznych trendów, nie należy brać pod uwagę stanu obecnego, ale ten z jakim będziemy mieli do czynienia za lat kilka lub kilkanaście

    jednak dla każdego, kto choć troszkę interesuje się polityką w tym kraju jest jasne, że nie jesteście w stanie – mam tu na myśli reprezentantów wszystkich partii – rozważyć problemu w takiej perspektywie z tego powodu, że Wasz horyzont czasowy jest ograniczony terminem następnych wyborów 

    pisze Pan, że w Starostwie udało się wypracować sposoby na redukcję kosztów bez stresowania młodzieży i rodziców (czytaj: bez niepotrzebnego stresowania elektoratu)

    i to jest właśnie podstawowy motyw Waszych działań Smile

    nie jestem aż tak biegły w sprawach powiatu, więc nie wiem czy podjęte działania niwelują zagrożenie, czy są tylko jego odsuwaniem w przyszłość

    natomiast jednego jestem pewien, czym dłużej będą odkładane kompleksowane rozwiązania, tym więcej za ich brak zapłacimy w latach kolejnych

    i to nie Wy będziecie płacić Panie i Panowie radni, ale cała społeczność !

     

    pisze Pan o poparciu dla burmistrza, o deklaracjach udziału w hipotetycznych działaniach, o cięciach etc.

    z tego co widzę, to wszyscy ograniczają się do bezpiecznych z politycznego punktu widzenia deklaracji współpracy i poparcia z których nic nie wynika, a czas ucieka

    nie słyszałem, aby Wasz klub zaproponował jakieś kompleksowe rozwiązania lub choćby sposoby ich wypracowania – jeśli się mylę to proszę wyprowadzić mnie z błędu

    myślę, że po cichu liczycie na potknięcie obecnej ekipy, co pozwoli Wam zająć jak najlepsze miejsca w blokach startowych przed kolejnym, szybko zbliżającym się demokratycznym misterium

    czas mija, co cztery lata zmieniacie się u wioseł i tak trwają te Wasze śmieszne zabawy dużych chłopców, a my ponosimy koszty tych gierek

     

    w tym roku gmina musi zaciągnąć kredyt na sfinansowanie wydatków dot. oświaty, czyli można postawić tezę, że brakiem działań i decyzji w roku ubiegłym, naraziliście podatników na straty w wysokości kwoty kosztów korzystania z owego kredytu

    jaka będzie strata w roku przyszłym jeśli znów nie uda Wam się znaleźć wspólnego języka ? – przekonamy się niebawem

     

    skoro postanowił Pan poruszyć kwestie związane z Panem Janasem to napiszę, że zgadzam się z niewyartykułowaną przez Pana krytyką jego poczynań lecz należy zaznaczyć, że prezesura tego Pana była tylko gwoździem do trumny "zarządzanego" przez niego przedsiębiorstwa

    nie mniejszą winę ponoszą osoby – z opcji politycznych od prawa do lewa – wcześniej dyrygujące tą firmą, bo to ich rządy doprowadziły Saniko do stanu w którym znalazło się na początku roku ubiegłego

    Pan Janas po prostu dobił tę spółkę swoim dyletanctwem

     

    co zaś się tyczy wypracowywania sposobów na rozwiązanie problemów oświaty to mam przeczucie graniczące z pewnością, że i tym razem skończy się na partyjnych przepychankach, choć muszę przyznać, że ewentualny mój błąd w ocenie sytuacji sprawiłby mi niekłamaną radość Smile

     

    na koniec chciałbym się odnieść do Pańskiej głębokiej wiary w to, że wszyscy radni mają świadomość tego za czym głosują

    rozumiem zatem, że propozycja radnych lewicy odnośnie zachowania poziomu waloryzacji diet z jednoczesnym dobrowolnym przekazywaniem nadwyżek na cele społeczne, była w pełni świadomą próbą robienia sobie politycznej reklamy za publiczne pieniądze

     

    z wyrazami należnego szacunku,

    bronx

    "Kura musi stać w klatce pazurami do przodu" Monthy Python ? nie !!! Dyrektywa UE ;) tylko zdrowe ryby płyną pod prąd …
    9 lutego 2012
    18:17
    cynik2
    Wyjadacz
    Forum Posts: 39
    Member Since:
    2 listopada 2010
    Offline
    19 lutego 2012
    11:57
    comitam
    Wyjadacz
    Forum Posts: 157
    Member Since:
    5 października 2009
    Offline
    29

    Przed nami z całą pewnością, ostatni w tym roku etap batalii o szkoły. decyzje mogły zapadać tylko do końca lutego. A potem to już tylko 10 miesięcy ciszy i …?

    19 lutego 2012
    18:20
    ogakow
    Młody wyjadacz
    Forum Posts: 20
    Member Since:
    30 lipca 2010
    Offline
    30

    Luty się jeszcze nie skończył ;)

    21 lutego 2012
    20:39
    cynik2
    Wyjadacz
    Forum Posts: 39
    Member Since:
    2 listopada 2010
    Offline
    29 lutego 2012
    18:58
    comitam
    Wyjadacz
    Forum Posts: 157
    Member Since:
    5 października 2009
    Offline
    32

    "…Pod koniec stycznia wpłynęło zawiadomienie dyrektora szkoły…" Właśnie rozpoczęła się kampania przedwyborcza.

     

    Zaraz, zaraz, ale ona już trwa. Rozpoczęła się ona już w następnym dniu po wyborach.

     

    Likwidować ? – ale byśmy mieli " męczennika "

    3 marca 2012
    11:45
    cynik2
    Wyjadacz
    Forum Posts: 39
    Member Since:
    2 listopada 2010
    Offline
    3 marca 2012
    16:38
    comitam
    Wyjadacz
    Forum Posts: 157
    Member Since:
    5 października 2009
    Offline
    34

    Niebawem będzie w TRWAM …???

    4 marca 2012
    13:54
    bronx
    Wyjadacz
    Forum Posts: 115
    Member Since:
    10 września 2005
    Offline
    35

    luty się skończył i jak zwykle skończyło się na gadaniu

    większość radnych postanowiła zastosować swoją ulubioną metodę pt. "a może sprawa przyschnie, a jak nie to jakoś to będzie"

    a jak znów zacznie brakować kasy ?

    a kto powiedział, że wszyscy muszą mieć kanalizację albo nową drogę tudzież chodnik ?

    tak czy siak – etaty nauczycielskie zostały ocalone Wink

    "Kura musi stać w klatce pazurami do przodu" Monthy Python ? nie !!! Dyrektywa UE ;) tylko zdrowe ryby płyną pod prąd …
    4 marca 2012
    20:28
    cynik2
    Wyjadacz
    Forum Posts: 39
    Member Since:
    2 listopada 2010
    Offline

    http://www.tvn24.pl/-1,1736904…..omosc.html

     

     



    5 marca 2012
    20:31
    comitam
    Wyjadacz
    Forum Posts: 157
    Member Since:
    5 października 2009
    Offline
    37

    O szkołach jeszcze szczegółów więcej niebawem.

    6 marca 2012
    08:29
    native
    Wyjadacz
    Forum Posts: 74
    Member Since:
    28 lipca 2003
    Offline
    38

    Apropos tekstów, że wszyscy likwidują szkoły, bo jest niż i nie ma innego wyjścia… polecam dzisiejszy artykuł w onecie: http://wiadomosci.onet.pl/regi…..omosc.html

     

    Z danych Śląskiego Kuratorium Oświaty wynika, że w woj. śląskim samorządy podjęły uchwały intencyjne ws. likwidacji 19 (!) szkół podstawowych. 6 z nich (jeśli dobrze śledzę decyzje rad) znajduje się w powiecie myszkowskim (gminy Żarki i Koziegłowy). 

    W województwie śląskim wg bazy Kuratorium jest 1260 podstawówek. Jeżeli zamknięte zostałyby wszystkie planowane (19) stanowiłoby to w przybliżeniu wskaźnik 1,5 % w skali województwa. Dla porównania w powiecie myszkowskim 16,2% (6/37), w gminie Koziegłowy 33,3% wszystkich szkół (3/9), 42,9% szkół publicznych (3/7), w gminie Żarki 75% (3/4).

     

    W związku z powyższym argumentacje niektórych burmistrzów, radnych i innych comitamów, że likwidować trzeba, bo innego wyjścia nie ma, proponuję tymże wsadzić sobie głęboko w buty.

    6 marca 2012
    14:57
    bronx
    Wyjadacz
    Forum Posts: 115
    Member Since:
    10 września 2005
    Offline
    39

    native

    a można prosić o podanie bardziej szczegółowych informacji nt. gmin, które nie likwidują placówek ?

    np. jak zmienia się stosunek kosztów utrzymania szkół w poszczególnych gminach do wartości otrzymywanej subwencji oświatowej albo ilu uczniów przypada na jednego nauczyciela w kolejnych latach albo jakie działania podejmują owe gminy aby likwidacji uniknąć ?

    być może te gminy uzyskują dochody z innych źródeł, które pozwalają zrekompensować deficyt w oświacie, albo ograniczają zatrudnienie we własnej administracji ?

    bo z tego co napisałeś wynika tylko tyle, że inni nie likwidują a gminy powiatu myszkowskiego chcą likwidacji

    konstatacja ze wszech miar słuszna, lecz nie poparta żadnymi argumentami dlaczego tak się dzieje

    chodzi o to, aby relacja koszt-efekt w przypadku gminy Myszków była najkorzystniejsza z możliwych, czyli innymi słowy rzecz sprowadza się do odpowiedzi na pytanie, co zrobić aby środki otrzymywane z budżetu państwa wydawać możliwie najefektywniej

    likwidacja czegokolwiek to zawsze ostateczność, ale aby do tego nie doszło trzeba dokładnie przeanalizować problem i zaproponować jakieś rozwiązanie

    natomiast myszkowscy radni nie zgadzają się na żadne rozwiązanie – nie, bo nie !

    a takie stanowisko, to prosta droga do niekontrolowanej likwidacji szkół w przyszłości

    oczywiście można obrazić się na rzeczywistość i ogłosić, że choćby nie wiadomo co się działo to niczego nie zlikwidujemy, ale budżet gminy nie jest z zrobiony z gumy od majtek i jeżeli trendy demograficzne nie ulegną odwróceniu to prędzej czy później trzeba będzie skasować inne wydatki aby starczyło na oświatę w obecnej formie albo bardziej zadłużyć gminę

    "Kura musi stać w klatce pazurami do przodu" Monthy Python ? nie !!! Dyrektywa UE ;) tylko zdrowe ryby płyną pod prąd …
    6 marca 2012
    17:14
    comitam
    Wyjadacz
    Forum Posts: 157
    Member Since:
    5 października 2009
    Offline
    40

    Native

    Nie mam w tej chwili czasu aby napisać coś więcej, ale niebawem to uczynię.

    Dam tylko jeden przykład dla zobrazowania statystyk.

    Do szkół podstawowych uczęszcza 1680 uczniów (około kiedyś tam już podawałem dokładną liczbę) . Uczy ich 152 nauczycieli czyli na 1 nauczyciela przypada 11 uczniów. 5-10 lat temu na 1 nauczyciela przypadało ok 18 uczniów – podobna liczba nauczycieli a uczniów ok. 2700 – czyli o 38% więcej.

    W gimnazjach jest ok 850 uczniów i 101 nauczycieli to daje na 1 NAUCZYCIELA 8,4 ucznia. Było w latach ubiegłych porównywalnie ok 1300 uczniów czyli o 35 % więcej.

    Subwencja na jednego ucznia to ok 5700 zł rocznie, podczas gdy w szkole na Będuszu koszt nauczania to 14000 zł rocznie. Gmina dopłaca tam 8300 zł na jednego ucznia.

    Gdzie zasady zdroworozsądkowe ?

    Czy nadal będziesz twierdzić " …proponuję tymże wsadzić sobie głęboko w buty…" w przypadku kiedy nie załatają CI na ulicy dziury, nie odmrożą zamarzniętej rury wodociągowej, lub lampa oświetleniowa spadnie Ci na głowę, bo nie będzie za co jej wyremontować. Banalne – tak. Prawdziwe – za 4-5 lat bardzo prawdopodobne.

    Forum Timezone: Europe/Warsaw

    Most Users Ever Online: 37

    Currently Online:
    12 Guest(s)

    Currently Browsing this Page:
    1 Guest(s)

    Top Posters:

    fly_girl87: 1302

    kopulos: 1286

    Qpa: 1033

    GHOSTRIDER: 850

    Kill: 773

    Misiek537: 717

    Member Stats:

    Guest Posters: 1

    Members: 1761

    Moderators: 0

    Admins: 3

    Forum Stats:

    Groups: 3

    Forums: 17

    Topics: 5586

    Posts: 30147

    Newest Members: lukaszg, EL-SOMBRERO, EL SOMBRERO, grand, Karolina317, Rafik21l

    Moderators:

    Administrators: barcoo.pl (4), rafal (598), nirn (50)